Archiwa tagu: rock

Dobre, bo z #Bandcamp #18: Trzy powody, dla których musisz poznać Instant Classic

Trzy skrajnie różne przykłady, dlaczego Instant Classic to jeden z tych polskich labeli, które koniecznie trzeba obserwować. Nie tylko dlatego, że płyty wydawane pod ich szyldem są wysoko oceniane przez zagraniczne wortale muzyczne. Alchimia, So Slow, Merkabah: jazz/ambient, post punk/post hardcore, free jazz/avantgarde metal. Czytaj dalej Dobre, bo z #Bandcamp #18: Trzy powody, dla których musisz poznać Instant Classic

Dobre, bo z #Bandcamp #17: The Qemists, Onra, Melt Yourself Down

Pora odpocząć odrobinę od metalowych wyziewów i zerknąć w nieco lżejszą, ale nadal energetyczną i nieraz głośną muzykę. Dziś jedna płyta tegoroczna, jedna zeszłoroczna, którą przegapiłem i album sprzed 4 lat, który bardzo mi się spodobał już jakiś czas temu, ale nie było okazji o nim wspomnieć. Instrumentalny hip-hop, drum and bass i afrobeat we współczesnej interpretacji: Onra, The Qemists, Melt Yourself Down. Smacznego. Czytaj dalej Dobre, bo z #Bandcamp #17: The Qemists, Onra, Melt Yourself Down

Dobre, bo z #Bandcamp #15: EABS, Gars, Pin Park

W dzisiejszym, “powrotnym” odcinku powrót do tradycji cyklu: eklektyzm do kwadratu. Albo i do sześcianu. Jazz/jazz fusion, post hardcore i elektronika grana na analogowych syntezatorach w duchu wczesnego Kraftwerk. EABS, Gars, Pin Park – dobre, bo polskie. Czytaj dalej Dobre, bo z #Bandcamp #15: EABS, Gars, Pin Park

Andrzej Citowicz – In Time (2016)

Kilka dni temu ukazał się trzeci album Andrzeja Citowicza – polskiego gitarzysty mieszkającego w Kairze. Egzotyczne połączenie, ale muzyka sięgająca do różnorodnej gitarowej tradycji. In Time to kawał świetnie zagranego materiału, o którym na pewno nie można powiedzieć, że powstał po dłuższej przerwie w graniu I komponowaniu. Czytaj dalej Andrzej Citowicz – In Time (2016)

#ThursdayThrowback: Ampacity – Encounter One (2013)

Macie czasem ochotę przenieść się w czasie o kilka dekad? Ja mam. Może to trywialne, ale nierzadko mówi się przecież, że w latach 70-tych powstało najwięcej wspaniałej muzyki rockowej, która przetarła ścieżki tuzinom kapel powstałych na przestrzeni następnych 40 lat. Końcówka lat 60-tych i początek 70-tych to masa świetnych albumów psychodelicznych, a w ciągu kolejnych 10 lat ukazało się jeszcze więcej kultowych albumów hard rockowych, prog rockowych, a nawet dokonała się punkowa rewolucja. Na szczęście od czasu do czasu w XXI wieku pojawiają się zespoły, których muzyka, przynajmniej w jakiś emocjonalny sposób, pomaga uskutecznić osobistą podróż w czasie. Ampacity to jedna z takich grup. Czytaj dalej #ThursdayThrowback: Ampacity – Encounter One (2013)