Archiwum kategorii: płyta

Dobre, bo z #Bandcamp #1

Witajcie w nowym roku! Przepraszam za brak nowych tekstów, ale informuję, że wracam, bo pomysłów mam sporo, niespodzianek również i chęci rosną. Pierwszy z pomysłów to nowy cykl zestawów krótkich recenzji. Trzy albumy, parę zdań na temat każdej z nich. Skrajnie różne, wszystkie z jednego źródła: portalu streamingowego Bandcamp. Czytaj dalej Dobre, bo z #Bandcamp #1

A metal Xmas y un feliz año nuevo, czyli kolędy… trochę inaczej

Być może powiecie, że troszkę zbyt wcześnie na wpis z kolędami… Ale skorzystam z tego, że dziś Mikołajki – jak dla mnie całkiem niezły moment na otwarcie sezonu ze świątecznymi piosenkami w tle. Żeby było zabawniej: nie znoszę świątecznych piosenek, choć są wyjątki od tej reguły. W dzisiejszym tekście opowiem właśnie o nich. Czytaj dalej A metal Xmas y un feliz año nuevo, czyli kolędy… trochę inaczej

Mela Koteluk – Migracje (2014)

Pewnie już czytaliście pierwsze opinie o nowej płycie Meli Koteluk – właściwe same pozytywne, mówiące, że drugim albumem potwierdziła swoją klasę i, przede wszystkim, że nie jest sezonową artystką. Cóż, ja nawet przez sekundę tak o niej nie pomyślałem, ale racja – Migracje przypieczętowują pozycję wokalistki i jej zespołu na polskiej scenie ambitnego popu. Czytaj dalej Mela Koteluk – Migracje (2014)

Cynic – Kindly Bent to Free Us: Bez rewolucji…

Cynic - Kindly Bent to Free UsPo ponad pięciu latach ukazała się trzecia pełnowymiarowa płyta amerykańskiej grupy Cynic – zespołu niemalże kultowego, a już na pewno uznanego i wpływowego. Status ten zawdzięcza przede wszystkim debiutanckiemu albumowi, doskonale wpisującemu się w kanon progresywno-metalowych dzieł lat dziewięćdziesiątych. Fonograficzny powrót w 2008 roku za sprawą Traced in Air, w nieco lżejszej, odleglejszej od ekstremalnego metalu odsłonie, potwierdził klasę duetu Paul Masvidal i Sean Reinert. Czytaj dalej Cynic – Kindly Bent to Free Us: Bez rewolucji…