2018: podsumowanie koncertowe, część I

Podsumowanie wyjątkowo obfitego koncertowo roku – pierwsza część, bo okazało się, że całość trzeba było podzielić na (co najmniej) dwie porcje, żeby były w miarę strawne internetowo. Dzień, miejsce, nazwa zespołu/projektu/nazwisko artysty, link do Bandcamp lub innego miejsca, gdzie można odsłuchać i/lub kupić przynajmniej fragment twórczości, a gdybym coś więcej jednak pamiętał na temat samego występu, to i parę słów komentarza. Smacznego.

16 lutego, Format, Łódź – Zgniłość (z Marcinem Świetlickim)

Świetli(c)ki, ale na jazzowo, w tym duszno-barowym klimacie i ze zgryźliwym pesymizmem Świetlickiego. Można poety nie lubić, ale miało to sens, może nawet szczególnie, gdy do głosu dochodzili instrumentaliści.

18 lutego, MTP – Sala Ziemi, Poznań – Steven Wilson

Drugi w życiu koncert Stevena Wilsona, tym razem zamiast łódzkiej Wytwórni trafiła się jedna z najlepszych sal koncertowych w Polsce, mieszcząca się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Do dziś nie wiem, jak tam trafiłem, ostatecznie docierając na miejsce idąc za innymi ludźmi. MTP mogłoby dopracować oznakowanie na zewnątrz, przynajmniej na czas większych wydarzeń… A co do samego koncertu: jeden z najcudowniejszych w życiu. Przegląd solowego repertuaru Wilsona z kilkoma dodatkami w postaci utworów Porcupine Tree. Na powrót PT nie ma co liczyć, więc był to bliski doskonałości substytut.

12 kwietnia, Fabryka Sztuki, Łódź – Kapital & Richard Pinhas

Legenda francuskiej elektroniki, gitarzysta Richard Pinhas, z duetem Kapital (człowiekiem o wielu, wielu muzycznych twarzach – Jakubie Ziołku i Rafałem Iwańskim [Alameda, Hati, Innercity Ensemble…]) nagrał płytę Flux, wydaną nieco ponad miesiąc wcześniej w znakomitej krakowskiej wytwórni Instant Classic. Program koncertu w Fabryce Sztuki zawierał właśnie materiał z tego albumu.

18 kwietnia, Palladium, Warszawa – Godspeed You! Black Emperor, Resina

Dwie moje koncertowe premiery: kompozytorka, wiolonczelistka i wokalistka Resina (Karolina Rec) z autorskim podejściem do repetytywności, ambientu i atmosfery w muzyce oraz kanadyjscy mistrzowie post-rocka, Godspeed You! Black Emperor. GY!BE promowali wydany 8 miesięcy wcześniej album “Luciferian Towers” z muzyką, która nie jest moim ulubionym momentem w ich dyskografii, ale tradycyjnie wieloosobowy skład, wielowarstwowość kompozycji i potężne brzmienie zrobiły robotę. Nawet w tym przeraźliwie dusznym Palladium – a to przecież był dopiero kwiecień…

10 maja, Fabryka Sztuki, Łódź – Jachna/Mazurkiewicz/Buhl

[sklep Audio Cave]

Koncert premierowy najnowszej płyty tria jazzowego o tytule God’s Body, łączącej jazzową improwizację z elektroniką. Właściwie „elektronika” jest tutaj równoprawnym elementem, trochę jakby czwartym członkiem zespołu. Transowa, wciągająca muzyka, wymagająca skupienia i koncentracji na każdym dźwięku. Taki był też występ na żywo w ramach cyklu „#przepraszamy, że w czwartek”.

12 maja, Muzeum Sztuki w Łodzi – BNNT

To był koncert, który zapamiętałem głównie z tego, że zamówiłem tuż po nim zatyczki do uszu. A poważnie: noise rock, który sprawi, że Twoje uszy będą krwawić. Występ z gatunku tych na granicy koncertu muzycznego, surowego, rytualnego spektaklu i performance’u dwojga zamaskowanych, półnagich muzyków. Pierwotny trans uzyskiwany za pomocą ograniczonych środków – gitary barytonowej i perkusji, a tej czasem z kolei okrojonej tylko do jednego bębna.

18 maja, TU, Łódź – Ragnar Ólafsson

Islandzki wokalista, gitarzysta i klawiszowiec w BARDZO kameralnym występie, wtedy jeszcze w siedzibie klubu TU – przy Piramowicza w Łodzi, w duecie ze skrzypkiem. Klimaty piosenki autorskiej (singer/songwriter) i folku z wpływami rockowymi, przebijającymi się z innych projektów Islandczyka. Dla fanów grupy Árstíðir z pewnością była to gratka, dla mnie – bardzo miły wieczór spędzony z bardzo utalentowanym muzykiem, który między utworami potrafił zabawić kilkunastoosobową publiczność licznymi anegdotami z życia w trasie i nie tylko.

12 lipca, Wytwórnia, Łódź – Monika Borzym i Nikola Kołodziejczyk z zespołem – Radioheadycznie

[sklep Mystic Production]

Pierwszy koncert w ramach Letniej Akademii Jazzu 2018, w którego programie znalazły się autorskie aranżacje (Nikoli Kołodziejczyka) piosenek (głównie) Radiohead w wykonaniu pomysłodawczyni projektu, wokalistki jazzowej Moniki Borzym i specjalnie skompletowanego zespołu. Występ został nagrany, a efekt w postaci albumu koncertowego RADIO-HEDONISTYCZNIE. Live at Wytwórnia ukazał się 16 listopada. Rewelacyjne, subtelne, kunsztowne i bardzo kobiece interpretacje piosenek Radiohead sprawiły, że jeszcze mocniej polubiłem twórczość Moniki, a płyta z zapisem tamtego wieczoru na półce to jedna z najlepszych pamiątek pokoncertowych.

14 lipca, (gdzieś na Piotrkowskiej niedaleko 6 Sierpnia), Łódź – Songwriter Łódź Festiwal: Ifi Ude

Polsko-nigeryjska wokalistka wystąpiła z autorskim repertuarem, ze smakiem łączącym indie pop, soul, r’n’b i rocka. Bardzo pozytywny, energetyczny występ.

19 lipca, Fabryka Sztuki – LDZ Alternatywa: Alles

Duet Alles ze swoją zimną, mocno post-punkową mieszanką electro-industrialu i minimal synthu z polskimi, egzystencjalnymi tekstami zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Punkowy przekaz, oszczędna melodyka, agresywne beaty, nieco ejtisowy klimat.