Dobre, bo z bandcamp 15

Dobre, bo z #Bandcamp #15: EABS, Gars, Pin Park

W dzisiejszym, “powrotnym” odcinku powrót do tradycji cyklu: eklektyzm do kwadratu. Albo i do sześcianu. Jazz/jazz fusion, post hardcore i elektronika grana na analogowych syntezatorach w duchu wczesnego Kraftwerk. EABS, Gars, Pin Park – dobre, bo polskie.
EABS - Repetitions (Letters to Krzysztof Komeda)

EABS – Repetitions (Letters to Krzysztof Komeda) (2017)

Interpretacje mniej znanych kompozycji legendarnego polskiego kompozytora z lat 1962-1965. Można by pomyśleć: odgrzewane kotlety, nic nowego, zero świeżości. Jednak “Listy do Komedy”, mimo, że bazują na utworach sprzed pół wieku brzmią doskonale mimo “oczywistych” fragmentów (co samo w sobie nie jest przecież złe, Komedy do dziś słucha się znakomicie). To dla mnie jedna z najbardziej udanych prób przeniesienia starego jazzu do współczesności. Umieszczanie

EABS (fot. Hubert Misiaczyk)
EABS (fot. Hubert Misiaczyk)

klasycznego jazzu w kontekście współcześniejszych, miejskich rytmów (dużo tu trip hopowych/hip hopowych fragmentów, samo rapowanie też występuje) to coś, po co już sięgał chociażby polski duet Skalpel – ale tnąc i samplując stare płyty. Podejście EABS – Electro-Acoustic Beat Sessions – jest skierowane w kierunku żywego grania. Jeśli szukać najbliższych i najbardziej znanych porównań, zapewne muzyka BadBadNotGood byłaby najlepszym przykładem. Ale BBNT nie mają tego polskiego, słowiańskiego feelingu i nie cytują starych, polskich filmów (to swoją drogą dodatkowy urok Repetitions…, kojarzący mi się ze świetną płytą Cinematic zespołu Lebowski). Palce lizać. Nic dziwnego, że o tej płycie ostatnio piszą dosłownie wszyscy. Dla wielbicieli łączenia żywego, jazzowego grania z szeroko pojętą elektroniką i dialogów współczesności z klasyką (tutaj: jazzową) – absolutny mus.

Gars - Gone Away, Return to SenderGars – Gone Away, Return to Sender (2017)

Nagrana na setkę czwarta płyta gdańskiego zespołu post-hardcore’owego, która ze względu na długość mogłaby być traktowana jak EPka, ale już (prawie tradycyjnie) gęstość klimatu i ciężar treści sprawia, że te 22 minuty w zupełności wystarczają słuchaczowi. Znów też, delikatnie ujmując, nie jest wesoło. Zupełnie jakby panowie od dawna już grali wyłącznie protest songi przeciwko rzeczywistości – jakkolwiek patetycznie to brzmi. Nakładem labelu Pasażer album został wydany również w wersji winylowej – po raz pierwszy od początku działalności Garsów.

Pin Park - KrautparkPin Park – Krautpark (2017)

Debiutancki album duetu Maciek Bączyk (Kristen, Robotobibok) i Maciej Polak (analogia.pl). Na Krautpark ujście znalazły ich syntezatorowe fascynacje w postaci improwizacji na syntezatorach EMS. Stąd zresztą nazwa projektu. Cytując M. Polaka: EMS-y mają w zasadzie szerzej niespotykany system łączenia podzespołów syntezatora za pomocą szpilek. Czyli zamiast powszechnych kabelków, w Synthi wsadza się szpilki, które uaktywniają połączenia. Tytuł albumu również jest nieprzypadkowy. Tym razem cytując M. Bączyka: W tym przypadku skojarzenie z krautrockiem było dla nas oczywiste i tak wykluł się ten tytuł, taka nasza odpowiedź na niemiecką awangardę z lat 70. Debiut Pin Park to właśnie (raczej AŻ niż TYLKO) efekt wielu dźwiękowych poszukiwań z użyciem oldskulowych syntezatorów. Dwa identyczne instrumenty, bez dodatków, krautrockowy klimat i magia analogowego brzmienia – coś pięknego.

(cytaty za stroną Wydawcy, Instant Classic: http://instant-classic.com)