Krótko: Nomad – Tetramorph (2015)

Nieco ponad rok temu ukazała się EPka Tetramorph zespołu Nomad – “regularnej” kapeli Patryka Setha Sztybera, gitarzysty sesyjnego Behemotha. Fanów kapeli Nergala może dodatkowo przyciągnąć gościnny udział basisty i perkusisty naszego czołowego muzycznego towaru eksportowego. ¾ Behemotha to już całkiem interesujący zestaw personalny, tym bardziej, że zawartość minialbumu nie rozczarowuje. 

16 minut klimatycznego, klarownie wyprodukowanego, nowoczesnego death metalu z domieszką blackowego klimatu. To wszystko już było, ale z drugiej strony ponad 20 lat doświadczenia muzyków robi swoje. Tetramorph to solidna, całkiem urozmaicona wizytówka zespołu: cztery utwory nawiązujące do czterech żywiołów. Są dynamiczne, szybkie strzały – brutalne, ale finezyjne (Tetrawind, Tetrafire), jest miejsce na klimatyczny walec (Tetraearth). Tetrawater stylistycznie wypada bardzo blisko behemothowego death/black metalu. Spójnie, na wysokim poziomie i ogromnie szkoda, że tak krótko. Zostaje niedosyt i apetyt na dłuższy materiał.