David Bowie (1947-2016)

David Bowie
(c) Helen Green

David Bowie nie żyje. – absurdalne zdanie, ale jednak prawdziwe. Zmarł dziś, kilka dni po premierze . Miał 69 lat. Był jednym z najwybitniejszych artystów, którzy trwale zapisali się w historii muzyki, odważnie przecierając szlaki, zawsze wyprzedzając swój czas. O wielkości Bowiego świadczy chociażby ilość kondolencji napływających z całego świata od bardzo różnych artystów i, oczywiście, od fanów. Ilość związanych z nim anegdot, opowieści, zachwytów nad niemal każdym z prawie trzydziestu albumów, teledysków, wielu ról filmowych… Każdym z wcieleń Bowiego. Odszedł jeden z archetypów “idola” – kogoś, z kim można się utożsamiać, i to niezależnie od wieku, jak się okazuje. Artystyczny kameleon, outsider, kosmita, geniusz. Będzie Go bardzo brakowało. Zostawił po sobie ogromny dorobek, ale i wielki smutek – świadomość, że nie zaprezentuje już nic nowego, dziwnego, ważnego, pięknego. Nie będzie już znanego nawet z ostatnich miesięcy wyczekiwania na premierę teledysku, piosenki, płyty. Świat bez Davida Bowiego będzie bardziej pusty niż by się mogło wydawać. Ciężko zaakceptować ten fakt.