Wideo: Julia Marcell – Andrew

Ledwo zaczął się nowy rok, a już pojawiły się niespodziewane wieści o nadchodzących w najbliższych miesiącach płytach. Jedną z nich wyda w marcu Julia Marcell, a już parę dni temu zaprezentowała teledysk do jednej z piosenek z tego albumu, Andrew. Właściwy singiel jednak dopiero wyjdzie, a to “tylko” zwiastun… Skoro tak, to apetyt na całą płytę wzrósł nagle o 200%. Nie tylko mnie.

Melodia w tej piosence z miejsca przykleja się do mózgu i za nic nie chce się odczepić, przy czym na szczęście nie jest irytująca, jak 99% earwormów, a zwyczajnie piękna. Może po prostu najbardziej trafiają do mnie takie niezbyt optymistyczne kawałki, które z lekko publicystycznym zacięciem komentują współczesność? Zarówno klip, jak i sama piosenka są odbierane dość skrajnie, choć w przeważającej części (na moje oko) bardzo pozytywnie. Dość prosty pomysł: pięciominutowe selfie – symbol XXI wieku i powszechnej, nowoczesnej alienacji, narcyzmu, życia bardziej w mediach społecznościowych niż w realu… Oklepany temat, ale to jeden z tych, który można wciąż przetwarzać, interpretować i ciągle będzie aktualny, niestety.Cały nowy longplay ma być po polsku, tak jak Andrew, a pod koniec marca rusza trasa koncertowa – tym razem nie pozwolę sobie na pominięcie Julii w muzycznym kalendarzu.