Wideo: Lindemann – Fish On

Słowiański folklor ostatnimi czasy jakoś bardzo inspiruje muzyków. Czasem aż za bardzo. My mamy lokalny koloryt u Donatana, a Bułgarzy – swoje pięć minut w teledysku grupy Lindermann. Jednak, jako że do Złotych Pisaków jeździ się latem, mało kto miał okazję spotkać kukerów. I mało kto wie, kim właściwie są ci włochaci kolesie z teledysku Fish On i co mają wspólnego z Bułgarią.

W końcu, w teledysku mamy tropikalną wyspę i egzotyczne panny. I gromadkę kosmatych potworów – czyli kukerów właśnie. Co tam robią? Prawdopodobnie wyglądają zajebiście. Na tym uzasadnienie ich obecności się kończy. Ok, panienki są ganiane przez potwory. Kukeri właściwie też są z natury jurni. Można tutaj naciągnąć jakąs teoryjkę. Jednak mam wrażenie, że przede wszystkim chodzi o stylówę, która jest unikalna, przerażająca i nieprawdopodobnie rokendrolowa. Fajnie, nie mam nic przeciwko. Ale jako bułgarystka, czuję się wezwana do odpowiedzi. Oto więc, drodzy fani Lindermanna, kaganek oświaty:

Nowy Rok po bułgarsku...
Nowy Rok po bułgarsku…

Kukeri to właśnie włochaci kolesie związani z bułgarskim karnawałem. Grasują zimą, zwłaszcza na wsiach. Korzenie tego rytuału sięgają starożytnego dziedzictwa, trackich misteriów, orfizmu i dionizyjskich melanży. Na terenie dzisiejszej Bułgarii, w V wieku odbywały się orgie, przebieranki i starożytne swingers party ku czci boga wina. Ci, co lubią kulturę antyczną, na pewno kojarzą zabawy wieśniaków, outfity z koźlej skóry, udawanie satyrów, maski i cały ten stuff. Z czasem trackie zwyczaje ewoluowały, wykształcił się chrakterystyczny tylko dla Bułgarów rodzaj futrzastych potworów, które zapładniają ziemię (ruszając miednicą jak Mick Jagger i potrząsając przytwierdzonymi do paska dzwonami, ew. grubymi drewnianymi pałami) i przy okazji odganiają złe duchy. Stałymi elementami rytuału są pochód przebranych postaci przez wieś, ludowe tańce, fikcyjny ślub “kukera” i  “kukericy”, udzielony przez wieśniaka przebranego za popa, a następnie symulacja (albo i nie, jak podają bułgarskie źródła!) aktu seksualnego. Generalnie wchodzimy w kult fallusa, który zapładnia kobietę, a w domyśle zapładnia ziemię. Oranie kobity, oranie pola, te klimaty. Następnym elementem jest śmierć kukera (o, też była w teledysku!), który zostaje następnie wskrzeszony przez osobę z tłumu. Tutaj mamy już totalny miks, kontaminację i koagulację. Jest Dionizos, jest Chrystus, jest kult budzącego się na wiosnę życia – czyli wszystko co przewinęło się w bułgarskiej duchowości na przestrzeni dziejów. Kukerzy odgrywają w obrządkach różne role – są źli i dobrzy, policjanci i złodzieje, jest car, jest “odwrócona baba”, fałszywe bydło i cała plejada postaci, ktore w różnych kostiumach i z różnymi rekwizytami, realizuja masę mitologiczno-tradycyjnych funkcji.

W klipie Lindermanna to tylko dekoracyjna, folklorystyczna (i męska!) równowaga dla półnagich modelek., ale… przy okazji mogliście się dowiedzieć czegoś ciekawego.