Dobre, bo z #Bandcamp #7

Trochę czasu już minęło od ostatniego odcinka cyklu, więc pozwolę sobie na początek przypomnieć, o co w nim chodzi – zajrzyjcie do pierwszej części. No dobrze, nie musicie zaglądać – chodzi o dobrą muzykę, którą możecie znaleźć, poznać i kupić na portalu Bandcamp. Dziś przeczytacie o EPkach: SoundQ, Galusa i Groberskiej – świeżutkich, wydanych jeszcze w maju.

SoundQ - XanaduDruga część tryptyku zapoczątkowanego przez poprzednie wydawnictwo zespołu, EP2. Cztery kawałki, łączące się w całość (świetny zabieg z brakiem przerw między utworami), utrzymaną w stylistyce nieco mrocznego synthpopu, podlanego nadającą genialny klimat elektroniką, która zwyczajnie nie potrzebuje dodatkowych etykietek. Daleko tu do banalnego kopiowania ejtisowych brzmień, dużo oryginalnego, autorskiego podejścia i POMYSŁU. Głębia, melodie i trans, bez kiczu. Muzykę SoundQ spaja (często przetworzony) głos lidera – Kuby Kubicy, niegdyś klawiszowca m.in. Thy Disease i Delight. Dopiero co zapoznałem się z dwoma pierwszymi EPkami, a już niecierpliwie wyczekuję trzeciej…

Groberska – Fake Stars EP
Groberska - Fake Stars EPDziewczyna z gitarą. Tylko tyle i aż tyle, a niniejsza EPka to debiut śpiewającej gitarzystki z Poznania. Dla jednych surowość tego materiału będzie wadą, dla innych – zaletą. Skłaniam się do pozytywniejszego postrzegania minialbumu Dominiki Groberskiej, bo jest zwyczajnie… dobry. Prosty, żywy, nieprzekombinowany. Melodyjny, ale nieprzesłodzony. Pod koniec lutego zagrała jako support przed Anneke van Giersbergen i Arjenem Lucassenem, 26 maja – przed Selah Sue, a w międzyczasie wystąpiła na poznańskim festiwalu Spring Break. Mnóstwo różnych kontekstów, do których pasuje muzyka młodej artystki – w końcu wokal z akompaniamentem gitary to niesamowicie uniwersalna i elastyczna formuła. A teraz, z taką podstawą – musi być już tylko lepiej. Trzymam kciuki za Dominikę.

Galus – Flowers Eat Animals EP
Galus - Flowers Eat Animals EPRafał Galus Gałaszewski to polski producent, znany z tworzenia własnej interpretacji muzyki, którą najłatwiej można zaszufladkować jako instrumentalny hip hop. Na najnowszej EPce Galus sięga jednak znacznie, znacznie dalej – Flowers Eat Animals to mieszanka brzmień elektronicznych i akustycznych, nagrana z pięcioma muzykami i zmasterowana przez Mikołaja Noona Bugajaka. Tylko kilkanaście minut, za to znakomicie zagospodarowane. Muzyka płynie od ambientowo-elektronicznych pasaży po hiphopowe beaty wyrastające z połamanych, jazzowych rytmów (Hasmusic), po drodze zabierając słuchacza w wiele innych rejonów, z echami kosmische musik i dźwiękowych eksperymentów na czele. Piękny, złożony minialbum, do którego trzeba będzie jeszcze nieraz wrócić.