Krótko: Adre’N’Alin – Meth EP (2015)

Dziś premiera nowej EPki Adre’n’Alin. Nieco ponad rok po premierze Surface Tensions ukazuje się minialbum Meth. Tytułowy utwór znalazł się już na ostatnim pełnowymiarowym albumie Igora Szulca, a oprócz niego na płytce znalazły się jego dwa remiksy i premierowa piosenka – What If.

O Meth wspomniałem już przy okazji tekstu poświęconego Surface Tensions, zatrzymam się chwilkę przy nowym kawałku i remiksach. Jeśli Meth jest taneczny (w takim mocno Depeche’owym stylu), to w What If warstwa rytmiczna poszła jeszcze dalej, w kierunku techno i prostego, mocnego beatu. Ten ciężar łagodzony jest przez wysoki śpiew Igora i nieco ukryte w aranżacji, zmiękczające brzmienie partie skrzypiec. Idealne połączenie i ciekawy skręt w stronę nieco bardziej klubowych klimatów.

Na liście utworów EPki są jeszcze dwa świetne remiksy. Meth w wersji C.H.District to więcej przestrzeni, zapętlonych sampli klasycznych instrumentów i rytmicznych smaczków, przy zachowanej taneczności oryginału. Zniknął symfoniczny rozmach wersji z albumu, pojawił się za to bardziej intymny klimat. Producencka interpretacja Mooryca to z kolei zamglone, trzeszczące, “analogowe” brzmienie i przyjemnie spowolniony rytm, jak u późniejszego Buriala. Wysmakowana, dopracowana, nowoczesna aranżacja.

Dwie bardzo różne, ale tak samo wciągające wersje kompozycji, która już w oryginale powala, a do tego premierowy kawałek. Krótki, bo niespełna 18-minutowy zestaw, ale niezmiernie cieszący uszy i robiący apetyt na nowe dźwięki wydawane pod szyldem Adre’N’Alin.