Zderzenie światów

Tytuł dzisiejszego wpisu brzmi dość patetycznie, prawda? Ta przesada była jednak zamierzona. Nieraz bowiem trudno inaczej określić łączenie muzyki elektronicznej z poważną. Poważną, bo graną przez klasycznie wykształconych muzyków, na klasycznych, “analogowych” instrumentach. Czy zawsze takie zderzenie skrajności brzmi… poważnie? Często jest tak przesadnie przesiąknięte patosem, że graniczy z banałem. Przedstawię kilka przykładów, które są wyjątkami od reguły – choć oczywiście nie wszystkim przypadną do gustu. Czytaj dalej Zderzenie światów