Szczypta jazzu

39854_5688W środę, 30 kwietnia, jak dowiedziałem się dopiero wieczorem tego dnia, był ustanowiony ledwo 2,5 roku temu przez UNESCO Międzynarodowy Dzień Jazzu. Nigdy (ok, prawie nigdy) nie mam pamięci do dat takich świąt, więc i tego w głowie nie miałem. Nigdy też nie uważałem się za specjalistę od jazzu – to jeden z tych gatunków muzyki, do których podchodzę wyjątkowo „na czuja”, intuicyjnie, bez większego analizowania. Przyznaję jednak, że również w przypadku jazzu uwielbiam wszelkie detale, szczegóły w kompozycjach i samym brzmieniu. Taki paradoks. Właściwie pisanie notki o jazzie to niezbyt mądry pomysł – to na tyle różnorodna szufladka, mieszcząca w sobie skrajnie odmienne style, że nie dałoby się w kilkunastu-kilkudziesięciu zdaniach opisać całego spektrum tego pojęcia. Da się za to streścić własny zakres tej muzyki, w który już zdążyłem się zagłębić i do którego co jakiś czas powracam. Czytaj dalej Szczypta jazzu